To wszystko. To całe życie. Czy ono kiedykolwiek będzie miało sens? Nie. Tego jestem pewna. Nigdy. Nie moje życie. Życie innych,być może. Ja nigdy nie zaznam szczęścia. Nie wiem co to miłość,przyjaźń, koleżanka,kolega. Nie miałam nikogo. Byłam sama. Nie miałam szczęścia w życiu. To samotność mnie wykańczała. Życie mnie nie oszczędzało. Ale mi nigdy nie przyszło do głowy żeby ze sobą skończyć. Nigdy. Nie wiem czemu. Rodzice? Oni niby mnie kochali. Niby. Czemu? Kupowali mi wiele rzeczy,ale nigdy nie mieli dla mnie czasu. Pracowali, kłócili się. Wiele razy słyszałam jak matka płakała. Ale kiedy ja kiedyś chciałam ją pocieszyć ona mnie odepchnęła. Powiedziała,że jest silna. Że nie chce współczucia. Straciłam ją. Ojciec?on się bał. Bał się kobiety z którą się ożenił. Tak po prostu. Ale któregoś dnia było jeszcze gorzej. On przysłał papiery rozwodowe. Wtedy ona się załamała. Płakała całą noc. Nie chciała mojej pomocy. Nie chciała mnie. Powiedziała,że chce mnie oddać. Bałam się, że to zrobi. Uciekłam. Nie wróciłam. (Początek)*1Ale nie przypominałam małej dziewczynki, która boi się spać w ciemności i idzie do rodziców. Nie zachowywałam się tak,bo nigdy nie miałam okazji nią być.*1 (koniec) Zawsze mówiono mi, że stanę się dorosła i zrozumiem. Nie zrozumiałam. Zapomniałam o nich. Gdzie byłam,co robiłam?żyłam w lesie. Wśród wilków. One mnie przyjęły i wychowały. Zwierzęta. Tylko one znalazły dla mnie miejsce w swoich domach. Dlatego dziś nienawidzę ludzi. Oni mnie zranili. Porzucili. Ale przeżyłam. Dzięki zwierzętom. Którym tyle zawdzięczam. Rodzice mnie nie kochali. Niesprawiedliwe? Bardzo. Ale takie jest życie. Ja już przywykłam. Poza tym rany na rękach goją się szybciej zmieszane ze śliną wilka. "Przepraszam, że tyle musieliście cierpieć. Wasza BYŁA córka" taki list wysłałam rodzicom. Brakowało mi ich przez pierwsze tygodnie, ale się przyzwyczaiłam. Zrozumiałam wiele rzeczy. Ale dziś cierpię. Znów. Moich przybranych "rodziców"-wilków zabito. Nie wybaczętego ludziom. Nigdy. Prze nigdy. Zbyt wiele niż zniszczyli w moim życiu. Może i źle zrobiłam, ale wtedy podbiegłam do tych ludzi i zabiłam ich. Po czym wróciłam do "rodziców" i byłam z nimi. Tylko tyle mogłam dla nich zrobić... kiedy już ich dusze opuściły ciała pochwałam ich. I wyłam. I płakałam. I tak na zmianę. Zbyt długo cierpiałam. Poszłam do ludzi. Weszłam do byłej szkoły. I teraz stoję na środku korytarza i płaczę pisząc te słowa. Mam nadzieję, że ktoś je opublikuje. Tego właśnie chcę. Pamięci o moich rodzicach i o mnie. Ale już czas. Mój koniec. Już czas połączyć się z rodzicami. Tymi wilczymi- prawdziwymi. Bo to ich kochałam. I kochać będę. Żegnaj świecie. Ja odchodzę na równi ze śmiercią. Śmierć nie jest mi straszna. Jest moim przyjacielem. Jedynym przyjacielem,który na mnie czekał. Nadchodzę. Żegnajcie głupi ludzie. Zapraszam śmierć. Do mojego serca. Pustego serca. Kochałam zwierzęta. Żegnajcie </3
***
1*-inspiracja blogiem. Nie jestem w stanie powiedzieć którym.
Oceniajcie
J.M. </3
Fajny blog. Masz ciekawy styl i wgl. Pisz dalej :) Jeszcze tematyka o HP <3
OdpowiedzUsuńZapraszam do mnie na nowy rozdział http://wyslemycisedeszhogwartu.blogspot.com/
Świetny blog, ciekawy styl, pisz dalej. Masz wielki talent :) Fajnie, że o Dramione ;*
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie na nowy rozdział
http://wyslemycisedeszhogwartu.blogspot.com/
Świetny blog, ciekawy styl, pisz dalej. Masz wielki talent :) Fajnie, że o Dramione ;*
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie na nowy rozdział
http://wyslemycisedeszhogwartu.blogspot.com/
Świetny blog, ciekawy styl, pisz dalej. Masz wielki talent :) Fajnie, że o Dramione ;*
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie na nowy rozdział
http://wyslemycisedeszhogwartu.blogspot.com/
Śliczny blog, ciekawy styl, ogólnie pięknie. Pisz dalej, bo masz talent :3
OdpowiedzUsuńZapraszam do siebie
http://wyslemycisedeszhogwartu.blogspot.com/
Ojejku. Dziękuję bardzo :3 czytam twojego bloga i postaram się skomentować kiedy tylko będę miała czas :D
UsuńJ.M.K.